sobota, 16 maja 2015

Rozdział II

       Inga zeszła na śniadanie. Zastała tam znowu tylko Roberta, ponieważ jej mama musiała zajść do sklepu, bo zabrakło mleka. Gdy dziewczyna spojrzała na mężczyznę, zauważyła, że przypomina jej ojca. Nigdy się mu tak nie przyglądała, bo go nie lubiła, jak wszystkich kochanków swojej matki. Robert jednak był wyjątkowy! Widziała w nim swojego tatę. Głęboko w sercu wiedziała, że nie chcę by ten związek się rozpadł. Chciała by ten mężczyzna został jej ojczymem. Usiadła do stołu, zobaczyła, że facet robi sobie kawę więc zrobiła mu kanapkę z sałatą, ogórkiem, jajkiem i szynką. Położyła na talerz i podstawiła przy jego miejscu. Gdy Robert przyszedł nie mógł uwierzyć własnym oczom! Ta dziewczyna go nie cierpiała, a nagle zrobiła się dla niego taka dobra! Pomyślał, że to nie ta sama Inga, którą zna. Jakiś cud! Mężczyzna bardzo się ucieszył, w końcu jakiś sukces. Gdy zjedli śniadanie dziewczyna poszła do swojego pokoju się ubrać i odświeżyć. Była przy lustrze i nagle przypomniało jej się, że w nocy osiągnęła świadomy sen. Ucieszyła się bardzo. Uświadomiła sobie, że nie zrobiła tego co miała zrobić, tylko spełniała swoje marzenia, z czego również bardzo się cieszyła, lecz chciała wejść w kogoś sen, a dokładnie w sen Petera. Jeśli raz się udało, uda się następnym razem! Taką miała nadzieję, bo w końcu mogłaby spotkać się ze swoim idolem. Nie mogła doczekać się już nocy. Miała możliwość robienia wszystkiego! Po wyczesaniu swoich włosów i odświeżeniu się, chciała poznać kogoś z nowego miasta. Musiała przecież mieć jakichś znajomych. Najbardziej zależało jej na znalezieniu dobrej koleżanki, a z racji tego, że były wakacje było to bardzo trudne. Myślała długo nad tym gdzie może pójść, aż nareszcie się zdecydowała! Pójdzie na jakiś plac. Tam jest zawsze dużo ludzi. Jak pomyślała tak zrobiła. Wzięła ze sobą swoją różową torebkę z kokardą i poszła.
      Kiedy doszła na plac zobaczyła tam naprawdę wiele osób. Przeszła się trochę po nim i usiadła na ławkę. Widziała, że każdy z kimś gada i nie za bardzo chcą się z nią zakolegować. Jednak podeszła do niej niska rudowłosa piegowata dziewczyna. Tak samo jak ona dopiero się wprowadziła i nie miała znajomych. Na imię miała Zuzanna, ale woli jak się mówi na nią po prostu Zuza. Pochodzi z Wrocławia, a przeprowadziła się do Kępna, ponieważ jej rodzice rozstali się. Przyjechała tutaj z mamą do jej rodzinnego miasta. Opowiedziała dokładnie o wszystkim co lubi, że jeździ konno, tańczyła w zespole i jej zainteresowaniem są książki. Gdy rudowłosa dziewczyna wspomniała właśnie o książkach, Inga od razu zaczęła opowiadać jej co za niesamowity skarb znalazła w swoim nowym pokoju. Zuzie bardzo to zainteresowała, że koniecznie chciała zobaczyć tą książkę. W takim razie Inga zaproponowała jej  by ją odwiedziła. Nowa koleżanka bardzo się ucieszyła. Od razu pobiegły czytać tą księgę. Kiedy już doszły dziewczyna przedstawiła swojej mamie nową znajomą, a potem szybko poszły do góry do pokoju.
     -Zobacz! To jest właśnie ta książka! W niej masz wszystko opisane. - powiedziała Inga.
     - Pewnie bardzo ciekawa. Koniecznie muszę ją przeczytać! Ale przez to wszystko zapomniałam ci powiedzieć, że mam trzynaście lat.
      - Ah! No rzeczywiście. Więc jestem od ciebie o rok starsza, bo mam lat czternaście.
Dziewczynom bardzo dobrze się dogadywało. Na pierwszy rzut oka widać było, że zostaną przyjaciółkami. Czas leciał i leciał, aż w końcu Zuza musiała wracać do domu. Ustaliły, że na następnym spotkaniu spotykają się u Zuzi. Po wyjściu koleżanki, Inga spojrzała na zegarek i z radością uświadomiła sobie, że jest już późna godzina, czyli za niedługo idzie spać! Przed snem poszła się wykąpać, umyć zęby i szybko sięgnęła po książkę. Przeczytała kilka wartościowych porad jak doznać świadomego snu, po czasie położyła się do łóżka i zasnęła. Obudziła się w śnie, lecz jeszcze o tym nie wiedziała, tym razem była na plaży. Nagle podeszła do niej blond włosa kobieta. Właśnie wtedy dziewczyna zauważyła, że śni. Porada z przewodnikiem zadziałała. Tym razem wiedziała co robić. Wyobraziła sobie lustro. Bardzo łatwo jej to poszło, niektórym tak szybko to nie przychodzi. W lustrze wyobraziła sobie Petera, gdy pojawił się serce Ingi zabiło mocniej. Widać było, że ona naprawdę go kocha. Zamknęła oczy i weszła do lustra. Przez całe przejście czuła straszne zimno, jakby naprawdę przenosiła się na inny kontynent. Otworzyła oczy. Była w białym pomieszczeniu, w którym wydawało się, że nie ma on końca. I tak było. Nagle słyszy męski głos "Kim jesteś?". Odwróciła się, a to był właśnie Peter! Ale...pomyślała, że to tylko sen i się nie udało, bo mówi po polsku.
       - Ja..ja jestem Inga, i  jestem twoja wielka fanką.- powiedziała jąkając się dziewczyna.
       - No dobra, więc Inga powiedz mi co ty robisz w moim śnie?
       - Ale to jest mój sen, przecież mówisz po polsku. W moim języku!
       - Po polsku? Nie ja mówię po angielsku i ty też!
Inga nie mogła w to uwierzyć. Ona naprawdę weszła do snu swojego idola! Przynajmniej tak myślała. Postanowiła poprosić idola, by napisał na swoim profilu " miałem dzisiaj bardzo dziwny sen..". On się zgodził. Wtedy wszystko się wyjaśni czy naprawdę jej się udało! Byłby to jej kolejny, ale tym razem wielki sukces.
     - Więc Inga, jesteś z Polski i jesteś moją fanką.. opowiedz mi coś więcej o sobie - powiedział z wielką ciekawością Peter.
     - Mam czternaście lat, moim hobby jest rysowanie...chcesz zobaczyć moje prace?
Chłopak się oczywiście zgodził. Nie wiadomo skąd pojawiły się kartki, a na nich rysunki Ingi. Wszystkie dokładnie mu pokazała. Najwięcej było portretów przedstawiających właśnie jego. Śmiał się z tego. Powiedział, że na tych rysunkach jest bardzo przystojny.
     - Chciałam jeszcze powiedzieć, gdy już napiszesz to na swoim profilu to ja dodam komentarz " Ja również, pozdrawiam IK" IK to moje inicjały czyli Inga Kuruc. Napisane to będzie w języku polskim więc na pewno zauważysz. Wtedy będziemy mieć pewność, że naprawdę kontaktujemy się przez sen.
      Na tych słowach sen się skończył. Inga nie mogła uwierzyć w to co właśnie się stało. Szybko wstała z łóżka by sprawdzić profil Petera, ale jednak nic na nim nie było. Powiedziała sobie, że da mu czas, w końcu dopiero się obudzili. Poszła na śniadanie. Była strasznie szczęśliwa i podekscytowana. Izabela spytała się co ją tak uszczęśliwiło, no bo w końcu gdy tu przyjechali miała wielki grymas na twarzy. Dziewczyna jednak powiedziała, że to nic takiego, ale w środku siebie chciała wykrzyczeć każdemu co się właśnie stało! Po zjedzeniu śniadania pobiegła do swojego pokoju, wzięła telefon i zadzwoniła do Zuzi. Opowiedziała dokładnie ze wszystkimi szczegółami jej sen, a zarazem największe osiągnięcie w jej życiu! Zuza nie mogła po prostu w to uwierzyć! Jej koleżance udało się skontaktować przez sen ze słynnym piosenkarzem, którym jest Peter Young!
       Indze biło serce coraz szybciej, gdy spoglądała za każdym razem na zegarek zobaczyć, która jest godzina. Co dziesięć minut sprawdzała profil Petera czy nie dodał tego postu. Z czasem traciła już nadzieję, że to była prawda, myślała, że to był zwykły sen, lecz w głębi serca miała nadzieję. Spojrzała po raz kolejny na zegarek. Było kilka minut po siedemnastej. Kolejny raz sprawdziła jego profil. I co się okazało! Był ten wpis! Nie mogła w to uwierzyć! Naprawdę jej się to udało! Była sama w domu więc krzyczała ze szczęścia jak najgłośniej! Zaraz wzięła się za pisanie tego co miała napisać. Klik i komentarz dodany teraz tylko trzeba czekać na kolejną noc, by znów spotkać się z idolem, a za razem ze swoim ukochanym.

piątek, 15 maja 2015

Rozdział I

        Przeprowadzka, zmiana miasta, nowy ojciec. I tak non stop działo się w życiu Ingi Kuruc. Jej biologiczny tata zmarł na zapalenie płuc. To była tragedia dla rodziny dziewczyny. Matka pozbierała się jednak bardzo szybko i od razu zaczęła przychodzić do domu z jakimiś mężczyznami, aż doszło  do pierwszej wyprowadzki. Po czasie nowego związku wszystko się rozwalało i przychodził nowy facet. Kolejne przekwaterowania dołowały Ingę, ale musiała jakoś z tym żyć. Miała dwanaście lat kiedy zmarł  jej ojciec. Minęły dwa lata i teraz ma lat czternaście. Oczywiście nie mogło obejść się bez nowej przeprowadzki. Tym razem ona, jej mama Izabela i jej partner Robert zamieszkali w Kępnie. Gdy przyjechali nastolatce bardzo spodobał się dom, a dlaczego? Bo był wielki i całkowicie inny niż te jej poprzednie! Weszła do swojego pokoju. Nie mogła uwierzyć, że w końcu tak się jej poszczęściło, chociaż jeden "sukces" w jej życiu...
     - Ktoś kto tutaj mieszkał musiał mieć naprawdę niezły gust! - pomyślała.
    W oddali zobaczyła półkę z wieloma książkami. Gdyż dziewczyna lubi bardzo czytać od razu zaczęła przeglądać książki. Natknęła się na wielkie czytadło o LD, czyli świadomym śnie. Bardzo ją to zaciekawiło. Zaczęła czytać. Zanim się obejrzała była już godzina dziewiętnasta, a mama wołała ją na kolację.
     - Inga kolacja!
     - Już schodzę mamo!
     Siedzieli już wszyscy razem przy stole. Była dość nieciekawa atmosfera. Robert chciał się zaprzyjaźnić z dziewczyną, ale nie wychodziło mu to. Nastolatka była bardzo nie miła dla nowego partnera Izabeli. Nie mogła się nadal z tym pogodzić, że nie ma z nimi jej ojca.
     - Powiedz nam kochanie, co robiłaś tak długo i cicho na górze?- zapytała mama.
     - Czytałam książkę. Jest ich tam bardzo dużo! Chyba ktoś kochał czytać.
Zastała cisza, aż w końcu Robert zapytał się:
     - To...może powiesz nam jaka to była księga?
     - LD. Jest w niej wszytko napisanie, dokładnie wytłumaczone o co w tym chodzi i jak to osiągnąć. Nigdy jeszcze nie miałam świadomego snu, ale chcę to zmienić. Dzięki temu pisemku będę wszystko wiedziała i będę mogła kontrolować wszystko co robię.
     Dziewczyna była tak podekscytowana, że szybko zjadła i pobiegła do swojego pokoju. Od razu wzięła książkę, ale znowu coś jej przeszkodziło. Zadzwoniła do Ingi przyjaciółka z dawnego miasta. Powiedziała, że chcę z nią porozmawiać przez kamerkę. Gdy zaczęły rozmawiać koleżanka spytała się czy już wywiesiła nad swoim łóżkiem plakaty. Przez te wielkie zainteresowanie księgą kompletnie o tym zapomniała! Rozłączyła się i zaczęła przywieszać swoją całą kolekcję. Na zdjęciach był słynny amerykański piosenkarz pochodzenia filipińskiego i portorykańskiego Peter Young. Nastolatka była wielce w nim zakochana. Kochała jego głos. Miała wszystkie płyty, które wydał. Marzyła o tym by pojechać na jego koncert. Prosiła mamę wiele razy, ale ona zawsze mówiła " Gdy będzie miał koncert w Polsce to pojedziesz". No i taki pech, że ani razu nie było tu koncertu. Trzeba czekać dalej. Powiesiła plakaty i poczuła zmęczenie, więc poszła spać. Tak jak w książce kazano przed snem powiedziała sobie, że osiągnie dzisiaj świadomy sen. Powtórzyła to kilka razy i zasnęła. Niestety za pierwszym razem nie zawsze się udaje. Obudziła się i pamiętała tylko to, że śnił jej się Peter, ale nie panowała nad tym co się działo.
       Wstała z łóżka i zaraz poszła do łazienki się odświeżyć. Spojrzała na siebie i uznała, że ma wielką szopę na głowie! Inga miała długie brązowe włosy. Niebieskie oczy z czego na lewym oku miała brązową plamkę. Na nosie nosiła okulary. Wyszła z toalety i postanowiła trochę sobie potańczyć. Były wakacje, więc miała dużo czasu dla siebie! Włączyła jedną z płyt jej idola i zaczęła głupio podrygiwać. Były to śmieszne wygibasy! Do każdej piosenki ubierała inny kapelusz, ponieważ jej faworyt kochał kapelusze i miał ich tysiące. Pomyślała sobie po czasie, że pojedzie sobie na rowerze zwiedzać miasto. Tak zrobiła.
Wzięła ze sobą odtwarzać muzyki, włożyła słuchawki do uszu i wskoczyła na swój różowy rower. Gdy jechała oglądała dokładnie wszystko wokół niej, aż nagle dostrzegła rzecz, w którą trudno jej było uwierzyć. To był sklep z różnymi gadżetami Petera! Było tam wszystko. Jego perfumy, kapelusze, koszulki, breloki, a nawet figurki! Inga od razu tam weszła. Gdy to wszystko zobaczyła czuła się jak w niebie! Postanowiła kupić sobie jego perfumy i koszulkę. Gdy wyszła ze sklepu pojechała już do domu by wszystko opowiedzieć mamie. Gdy dotarła jednak jej nie było. Był tylko Robert.
    -Wiesz gdzie jest mama? - spytała dziewczyna.
    -Poszła na zakupy. Jeśli chciałaś jej coś powiedzieć możesz mi się zwierzyć!
Nastolatka nie była za bardzo przekonana do tego pomysłu, ale wiedziała, że jej matce bardzo zależy na tym by się bardziej poznała z jej partnerem i zaprzyjaźniła.
    - No dobra niech Ci będzie. Więc wiesz, że ja kocham piosenkarza Peter'a Young'a? Jeśli nie wiedziałeś to już wiesz, no więc jak byłam zwiedzać miasto to zobaczyłam, że jest sklep z jego gadżetami! Kupiłam sobie koszulkę z nim i jego perfumy.
    - No to świetnie ci się przytrafiło! Gratuluję!
O dziwo Inga pomyślała, że ten facet nie jest taki zły jak poprzedni, nawet naszła jej myśl, że mógłby jej zastąpić ojca, ale zaraz wyrzuciła sobie to z głowy, bo zapewne znowu jej matka się rozstanie. Po rozmowie z Robertem poszła do pokoju i wzięła do rąk od razu książkę. Doczytała się tego, że jeśli osiągnie się LD można wejść w kogoś sen! Nie zawsze się to udaję, bo ktoś może wyprosić nie proszonego gościa. Tak ją to zaciekawiło, że bardzo chciała osiągnąć w końcu ten stan! Kolejny raz powiedziała kilka razy sobie przed snem, że będzie miała dzisiaj LD i poszła spać. Śniła, że jest w lesie i idzie przed siebie. Ta droga nie miała końca i nagle uświadomiła sobie, że ona właśnie znajduję się w śnie! Przeczytała w książce, żeby zapytać się jak już osiągniemy świadomy sen jakiegoś przechodnia czy zostanie jej przewodnikiem. Akurat dostrzegła jakąś kobietę o blond włosach. Podeszła do niej i zrobiła to. Ta dziewczyna zgodziła się. Teraz ona pojawi się w jej każdym śnie, wtedy Inga będzie wiedziała, że śni i może robić co chcę. Niestety w śnie tak jest, że nie wszystko się pamięta i zapomniała o najważniejszym! By wyobrazić sobie lustro i osobę w nim by wejść w kogoś sen. Zamiast tego spełniała swoje marzenia. Latała po całym lesie, później została syreną, a na końcu spotkała Petera. Widziała go w oddali i gdy już biegła nagle zadzwonił budzik i tak skończyła się jej bajka.