Inga zeszła na śniadanie. Zastała tam znowu tylko Roberta, ponieważ jej mama musiała zajść do sklepu, bo zabrakło mleka. Gdy dziewczyna spojrzała na mężczyznę, zauważyła, że przypomina jej ojca. Nigdy się mu tak nie przyglądała, bo go nie lubiła, jak wszystkich kochanków swojej matki. Robert jednak był wyjątkowy! Widziała w nim swojego tatę. Głęboko w sercu wiedziała, że nie chcę by ten związek się rozpadł. Chciała by ten mężczyzna został jej ojczymem. Usiadła do stołu, zobaczyła, że facet robi sobie kawę więc zrobiła mu kanapkę z sałatą, ogórkiem, jajkiem i szynką. Położyła na talerz i podstawiła przy jego miejscu. Gdy Robert przyszedł nie mógł uwierzyć własnym oczom! Ta dziewczyna go nie cierpiała, a nagle zrobiła się dla niego taka dobra! Pomyślał, że to nie ta sama Inga, którą zna. Jakiś cud! Mężczyzna bardzo się ucieszył, w końcu jakiś sukces. Gdy zjedli śniadanie dziewczyna poszła do swojego pokoju się ubrać i odświeżyć. Była przy lustrze i nagle przypomniało jej się, że w nocy osiągnęła świadomy sen. Ucieszyła się bardzo. Uświadomiła sobie, że nie zrobiła tego co miała zrobić, tylko spełniała swoje marzenia, z czego również bardzo się cieszyła, lecz chciała wejść w kogoś sen, a dokładnie w sen Petera. Jeśli raz się udało, uda się następnym razem! Taką miała nadzieję, bo w końcu mogłaby spotkać się ze swoim idolem. Nie mogła doczekać się już nocy. Miała możliwość robienia wszystkiego! Po wyczesaniu swoich włosów i odświeżeniu się, chciała poznać kogoś z nowego miasta. Musiała przecież mieć jakichś znajomych. Najbardziej zależało jej na znalezieniu dobrej koleżanki, a z racji tego, że były wakacje było to bardzo trudne. Myślała długo nad tym gdzie może pójść, aż nareszcie się zdecydowała! Pójdzie na jakiś plac. Tam jest zawsze dużo ludzi. Jak pomyślała tak zrobiła. Wzięła ze sobą swoją różową torebkę z kokardą i poszła.
Kiedy doszła na plac zobaczyła tam naprawdę wiele osób. Przeszła się trochę po nim i usiadła na ławkę. Widziała, że każdy z kimś gada i nie za bardzo chcą się z nią zakolegować. Jednak podeszła do niej niska rudowłosa piegowata dziewczyna. Tak samo jak ona dopiero się wprowadziła i nie miała znajomych. Na imię miała Zuzanna, ale woli jak się mówi na nią po prostu Zuza. Pochodzi z Wrocławia, a przeprowadziła się do Kępna, ponieważ jej rodzice rozstali się. Przyjechała tutaj z mamą do jej rodzinnego miasta. Opowiedziała dokładnie o wszystkim co lubi, że jeździ konno, tańczyła w zespole i jej zainteresowaniem są książki. Gdy rudowłosa dziewczyna wspomniała właśnie o książkach, Inga od razu zaczęła opowiadać jej co za niesamowity skarb znalazła w swoim nowym pokoju. Zuzie bardzo to zainteresowała, że koniecznie chciała zobaczyć tą książkę. W takim razie Inga zaproponowała jej by ją odwiedziła. Nowa koleżanka bardzo się ucieszyła. Od razu pobiegły czytać tą księgę. Kiedy już doszły dziewczyna przedstawiła swojej mamie nową znajomą, a potem szybko poszły do góry do pokoju.
-Zobacz! To jest właśnie ta książka! W niej masz wszystko opisane. - powiedziała Inga.
- Pewnie bardzo ciekawa. Koniecznie muszę ją przeczytać! Ale przez to wszystko zapomniałam ci powiedzieć, że mam trzynaście lat.
- Ah! No rzeczywiście. Więc jestem od ciebie o rok starsza, bo mam lat czternaście.
Dziewczynom bardzo dobrze się dogadywało. Na pierwszy rzut oka widać było, że zostaną przyjaciółkami. Czas leciał i leciał, aż w końcu Zuza musiała wracać do domu. Ustaliły, że na następnym spotkaniu spotykają się u Zuzi. Po wyjściu koleżanki, Inga spojrzała na zegarek i z radością uświadomiła sobie, że jest już późna godzina, czyli za niedługo idzie spać! Przed snem poszła się wykąpać, umyć zęby i szybko sięgnęła po książkę. Przeczytała kilka wartościowych porad jak doznać świadomego snu, po czasie położyła się do łóżka i zasnęła. Obudziła się w śnie, lecz jeszcze o tym nie wiedziała, tym razem była na plaży. Nagle podeszła do niej blond włosa kobieta. Właśnie wtedy dziewczyna zauważyła, że śni. Porada z przewodnikiem zadziałała. Tym razem wiedziała co robić. Wyobraziła sobie lustro. Bardzo łatwo jej to poszło, niektórym tak szybko to nie przychodzi. W lustrze wyobraziła sobie Petera, gdy pojawił się serce Ingi zabiło mocniej. Widać było, że ona naprawdę go kocha. Zamknęła oczy i weszła do lustra. Przez całe przejście czuła straszne zimno, jakby naprawdę przenosiła się na inny kontynent. Otworzyła oczy. Była w białym pomieszczeniu, w którym wydawało się, że nie ma on końca. I tak było. Nagle słyszy męski głos "Kim jesteś?". Odwróciła się, a to był właśnie Peter! Ale...pomyślała, że to tylko sen i się nie udało, bo mówi po polsku.
- Ja..ja jestem Inga, i jestem twoja wielka fanką.- powiedziała jąkając się dziewczyna.
- No dobra, więc Inga powiedz mi co ty robisz w moim śnie?
- Ale to jest mój sen, przecież mówisz po polsku. W moim języku!
- Po polsku? Nie ja mówię po angielsku i ty też!
Inga nie mogła w to uwierzyć. Ona naprawdę weszła do snu swojego idola! Przynajmniej tak myślała. Postanowiła poprosić idola, by napisał na swoim profilu " miałem dzisiaj bardzo dziwny sen..". On się zgodził. Wtedy wszystko się wyjaśni czy naprawdę jej się udało! Byłby to jej kolejny, ale tym razem wielki sukces.
- Więc Inga, jesteś z Polski i jesteś moją fanką.. opowiedz mi coś więcej o sobie - powiedział z wielką ciekawością Peter.
- Mam czternaście lat, moim hobby jest rysowanie...chcesz zobaczyć moje prace?
Chłopak się oczywiście zgodził. Nie wiadomo skąd pojawiły się kartki, a na nich rysunki Ingi. Wszystkie dokładnie mu pokazała. Najwięcej było portretów przedstawiających właśnie jego. Śmiał się z tego. Powiedział, że na tych rysunkach jest bardzo przystojny.
- Chciałam jeszcze powiedzieć, gdy już napiszesz to na swoim profilu to ja dodam komentarz " Ja również, pozdrawiam IK" IK to moje inicjały czyli Inga Kuruc. Napisane to będzie w języku polskim więc na pewno zauważysz. Wtedy będziemy mieć pewność, że naprawdę kontaktujemy się przez sen.
Na tych słowach sen się skończył. Inga nie mogła uwierzyć w to co właśnie się stało. Szybko wstała z łóżka by sprawdzić profil Petera, ale jednak nic na nim nie było. Powiedziała sobie, że da mu czas, w końcu dopiero się obudzili. Poszła na śniadanie. Była strasznie szczęśliwa i podekscytowana. Izabela spytała się co ją tak uszczęśliwiło, no bo w końcu gdy tu przyjechali miała wielki grymas na twarzy. Dziewczyna jednak powiedziała, że to nic takiego, ale w środku siebie chciała wykrzyczeć każdemu co się właśnie stało! Po zjedzeniu śniadania pobiegła do swojego pokoju, wzięła telefon i zadzwoniła do Zuzi. Opowiedziała dokładnie ze wszystkimi szczegółami jej sen, a zarazem największe osiągnięcie w jej życiu! Zuza nie mogła po prostu w to uwierzyć! Jej koleżance udało się skontaktować przez sen ze słynnym piosenkarzem, którym jest Peter Young!
Indze biło serce coraz szybciej, gdy spoglądała za każdym razem na zegarek zobaczyć, która jest godzina. Co dziesięć minut sprawdzała profil Petera czy nie dodał tego postu. Z czasem traciła już nadzieję, że to była prawda, myślała, że to był zwykły sen, lecz w głębi serca miała nadzieję. Spojrzała po raz kolejny na zegarek. Było kilka minut po siedemnastej. Kolejny raz sprawdziła jego profil. I co się okazało! Był ten wpis! Nie mogła w to uwierzyć! Naprawdę jej się to udało! Była sama w domu więc krzyczała ze szczęścia jak najgłośniej! Zaraz wzięła się za pisanie tego co miała napisać. Klik i komentarz dodany teraz tylko trzeba czekać na kolejną noc, by znów spotkać się z idolem, a za razem ze swoim ukochanym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz